01.01.2021, cz 1. - Moje rozkminy.
Cześć! Dzisiaj 1 stycznia. Mam nadzieję, że miło spędziliście sylwestra. A dzisiaj przychodzę do Was z zapytaniem, czy Wy też tak macie?
Mam nadzieję, że fajny sposób pożegnaliście miniony rok, bo ja bardzo.
Tak jak wcześniej pisałam był u mnie dwie koleżanki i było sery kozacko, ale jak poszły wzięło mnie na rozkminy...
Czy Wy też tak macie, że jak do Was przyjdzie i spędzacie z nim czas to jest zarąbiście i w ogóle, a jak ten ktośpójdzie to jesteście jacyś tacy mega przybici?
Nie wykluczam, że tylko ja tak mam, bo to jest mega dziwne, ale chciałam zapytać o zdanie haha.
A apropos takich różnych emocji... Płakaliście kiedyś ze szczęścia?
W sumie po co pytam, teraz pewnie pomyślicie, że jestem jakaś nienormalna, bo przecież każdy tak miał...
Ale otóż nie. Ja nigdy. I może to dziwnie brzmi, a nawet bardzo, bo aż się dziwnie czuję jak to pisze, ale chciałabym to móc kiedyś poczuć...
To musi być cudowne uczucie, gdy jest coś dla Ciebie serio ważne, starasz się o to miesiącami lub latami, a z tym jednym momencie dojdzie to do skutku. Te lata przygotowań, rozmyśleń, wszystko staje się realne, prawdziwe.
I nie zrozumcie mnie źle. Zdaję sobie sprawę, że można też płakać z czyjegoś szczęścia, ale tego takż enigdy nie doświadczyłam, pomimo iż byłam tego bliska. Jak to pisała (a zresztą także mówiła) Magda "Chciałabym kiedyś nie móc opisać tego uczucia." i pomimo, iż było to do zupełnie czego innego, to wydaje mi się, że do tego też pasuje...
Zaraz wstawię 2 post, ale tym razem dużo poważniejszy, ale poruszający bardzo ważny temat, więc zachęcam do przeczytania także i jego.☺️🤪
Komentarze
Prześlij komentarz
Daj znać, co o tym myślisz, bo jestem mega ciekawa Twojego zdania!